poniedziałek, 19 kwietnia 2021

2515/ Manekin dzień drugi...

 Ani ubranie manekina na livie zajęło dwie godziny- mnie dwa dni- zatem jest ok, rachunek się zgadza. 😃 Strojenie manekina (dekorowanie) zajęło mi drugi dzień. Nie ważne, jednak z efektu jestem mega zadowolona. Zwieńczeniem stał się kapelusz, który zrobiłam wieki temu z kolekcji Domu Róż.  - no, może rok temu 😉 Manekinowi zrobiłam małą sesję zdjęciową, przymierzając też skrzydła- okazały się być za duże- zostanie bez, albo przy okazji przytnę mniejsze.







Co do zegarka; na chodzie 😉










Kapelusz też tymczasowy, bo skoro już jest... Planuję wymodelować niższy, z nieco większym rondem, ale bez kwiatów; ich dość na spódnicy. Zamiast nich wstążka wokół z kokardą w tyle... Ale to na kolejne działania, bo Ani obiecałam stworzyć dla Jej manekina.

 


Jadwiga

1 komentarz:

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2536/ Wpis...

  Jak zwał, tak zwał; dziennik, pamiętnik, kalendarz, kronika (choć do takiej daleko), śmieciuch, junk journal... ja je wszystkie (na przemi...