środa, 13 listopada 2019

2235/ Listopadowe reminiscencje...

Sobotni spacer zawiódł nas na cmentarz...
























I buty "adoptowane" przez naturę, 
o których wspominałam w jednych z poprzednich postów...
TU i TU 





W drodze powrotnej podkusiło mnie, by wejść pod tę wieżę wysokiego napięcia, 
by zrobić zdjęcie i... niestety, w tym momencie wyłączyło mi komórkę, 
zatrzymując jednocześnie aplikację Endomondo, rejestrującą trasę spaceru, 
uszczknąwszy w ten sposób około półtora kilometra. 



Ta wieża stoi w miejscu, w którym schodzą się linie na mapce...















I filmik "skonstruowany" ze zdjęć przez Google Zdjęcia...


Jadwiga

2 komentarze:

  1. Piękny jesienny spacer...
    Tulaski<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne widoczki i imponujący wynik pokonanych kilometrów.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2259/ "Dziedek do orzechów"...

Bilecik na "Dziedka do orzechów" dawno miałam już w kieszeni, ciesząc się jak dziecko na ten koncert. I rzeczywiście, Filharmonia...

Czym oddycham :/