czwartek, 6 grudnia 2018

1982/ Świąteczna kopertowa...

Chyba jeszcze w październiku podjęłam wyzwanie trzech kopert,
tworząc z nich coś w rodzaju mini albumu, czy jak kto woli- składaczka...
Ostatnie dwa miesiące zaburzały mi całą mą rzeczywistość i wszystko szło jak po grudzie,
zatem i elementy albumiku czekały na poskładanie i posklejanie...
Kopertowanie polegało na tym, że rozkleiłam oryginalną, 
która posłużyła za modełko do wycięcia kopert z bordowego brystolu.
Teraz album dostaje swoje 5 minut 😊
















Pokusiłam się też o nakręcenie filmiku


 Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/