czwartek, 8 listopada 2018

1964- Dwa latka Alicji...

3 listopada przypadły urodziny mojej najmłodszej Wnusi, Alicji...
Były balony, które nie załapały się do zdjęcia, 
były kwiaty i torcik przepyszny,
było mnóstwo dziecięcych gości,
i my dorośli, rodzice, dziadkowie i chrzestni...
Tata na tej imprezie najważniejszy ;) 













Dziecięcym zabawom przyglądały się urocze misie ;)






Karteczka od dziadków Kluczyńskich  została poczyniona przez Ulkę z "Bloomcraft"






Sto lat Wnusiu Kochana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2084/ Paris...

Przez parę kolejnych dni zasypię Was zdjęciami zaległych prac. Dziś jedna z nich w paryskich klimatach... ...

Czym oddycham :/