poniedziałek, 9 lipca 2018

1933/ Wśród sroczek wielkie poruszenie...

Leniwe, niedzielne popołudnie; cisza i bezruch,
gdy nagle jak poparzone zlatują się zewsząd sroki.
Trudno było być obojętnym na ów wrzask przerażonych sroczek.
Nie omieszkałam zrobić kilku zdjęć i nagrać filmiku...





Niepokój srok udzielił się też innym skrzydlatym...



 Przy okazji uchwyciłam nić Babiego Lata




 Niżej listowie lipy całkowicie zaatakowane przez mszyce,
aż lśnią się w słońcu jakby kto je dopiero polakierował...



 I filmik...


I ciekawy film z zachowania się srok, który można znaleźć na wykopie...

 https://www.wykop.pl/link/4405565/rytual-smierci-sroki/

 https://www.wykop.pl/link/4405565/rytual-smierci-sroki/

Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/