wtorek, 19 czerwca 2018

1922/ Nie mogłam sobie odmówić...

Skoro kapelusze, to nie mogło mnie tam nie być.
Nie wzięłam jednak udziału w przemarszu, bowiem miałam napięty grafik,
ale na Wyspie Młyńskiej nie mogło mnie zabraknąć wśród kapeluszników.
Oto parę kadrów z dziesiątej już imprezy...













Z prezydentem Rafałem Bruskim







Mój skromny kapelusz i róża,którą otrzymałam od jednej z uczestniczek

Więcej można poczytać i pooglądać na infordon.pl/aktualności
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/