czwartek, 24 maja 2018

1916/ Słabość do naparstków...

Słabością niemal każdej krawcowej są naparstki;
są i moimi z racji zawodu.
Kolejny spacer przyniósł niespodziankę;
stałam się posiadaczką kilkudziesięciu naparstków za kilka funtów. 
Zanim jednak ich foto, parę ze spaceru i mapka trasy spaceru.
Na początek poranna kocia serenada 😆

Takie kreski na niebie wzbudzają tęsknotę 



Przejście tunelem pod torami kolejowymi.












I naparstki; pewnie pójdą dalej w świat, ale póki co, nacieszę nimi oczy. 
 

I takie przedwieczorne widoki




 
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/