sobota, 10 marca 2018

1895/ Wielkanocne...

Byłam zmuszona poczynić parę kartek wielkanocnych dla najbliższej rodziny.
Więcej ich nie zrobię, bowiem nie mam odpowiednich elementów ani weny na nie.
oto tworki, z których nie jestem zadowolona, ale Ci, dla których je robiłam,
będą ich wyczekiwać w skrzynkach listowych;
brat, wujek, kuzynka...
























 Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/