czwartek, 8 marca 2018

1893/ Podpatrzone...

Obrazki codzienności- tak powinien brzmieć tytuł posta,
ale by się nie powtarzać w tytułach, inny tytuł nadałam.
Parę uchwyconych w kadr chwil, 
które wzbudziły we mnie zachwyt w owej sekundzie.
 Mijane na spacerze ptactwo, które na co dzień tam wysiaduje.

  
Ten ledwie widoczny w smogu klucz ptaków, zastał mnie w drodze ze spaceru


A w nocy spadł śnieg.









Mój, nieśmiało jeszcze, kwitnący storczyk- jeden z czterech, jakie mi ostały


Droga spacerowa nad jednym z pięciu stawów, w Dolinie Pięciu Stawów.
Jak widać, krzewy, w których miało swoje schronienie ptactwo, 
zostały wręcz wykoszone. Dlaczego???
Teren został sprzedany deweloperowi pod budynki mieszkalne...
I takim to sposobem, pozbywamy natury jej miejsca na tym małym skrawku ziemi.





Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/