niedziela, 4 marca 2018

1889/ Zapomniane notesy...

Uszyte na prawdę dawno, 
ale jakoś tak schodziły na dalszy plan z publikowaniem.
 Dziś zatem dostają swoje pięć minut.
Pierwszy z motylem z broszki,
 oklejony papierami do scrapbookingu...








 Drugi szyty pod gotową już okładkę.
Okładka jest zdjęta z mojego starego zeszytu szkolnego,
pamiętające przełom lat sześćdziesiąt- siedemdziesiąt.
Nie przepadałam za historią, 
i właśnie dlatego zafundowałam sobie zeszyt o tak ciekawej okładce,
żeby choć odrobinę się zmobilizować. 





Jadwiga

1940/ Powroty...

Od miesiąca zamieszkuję swoje mieszkanie w Fordonie; nie ukrywam, że brakowało mi najbardziej widoków z mojego okna. Oto kilka pierwszy...

Czym oddycham :/