niedziela, 4 marca 2018

1889/ Zapomniane notesy...

Uszyte na prawdę dawno, 
ale jakoś tak schodziły na dalszy plan z publikowaniem.
 Dziś zatem dostają swoje pięć minut.
Pierwszy z motylem z broszki,
 oklejony papierami do scrapbookingu...








 Drugi szyty pod gotową już okładkę.
Okładka jest zdjęta z mojego starego zeszytu szkolnego,
pamiętające przełom lat sześćdziesiąt- siedemdziesiąt.
Nie przepadałam za historią, 
i właśnie dlatego zafundowałam sobie zeszyt o tak ciekawej okładce,
żeby choć odrobinę się zmobilizować. 





Jadwiga

1957/ Komórkowe próby...

Komputera 😕 nie mam, zatem próbuję stworzyć 😔 post z perspektywy komórki. Męczę w tym momencie 🤔 czwarty raz; może wyjdzie coś z tego. Wi...

Czym oddycham :/