niedziela, 18 lutego 2018

1875/ Nie tylko papierzystymi człowiek żyje...

Za namową Oli, na spędzenie sobotniego przedpołudnia inaczej niż z papierami, wzięłam udział w warsztatach lepienia gliny; czyli, ubrudziłam sobie łapki, tym razem gliną 😋
Zabawa przednia, choć pojechałam do Bydgoskiego Centrum Sztuki bez żadnych pomysłów.
Atmosfera na warsztatach przesympatyczna- wszyscy uczestnicy, jakbyśmy się znali od lat.
Zanim fotorelacja z warsztatów, parę zdjęć z galerii prac artystów Bydgoskich.







Oczodoły przerażające; można w nie włożyć palce...






Jest też galeria orazów, a w gablotach drobniejsze prace w glinie.











Towarzyszki zabawy z gliną 

A gdyby coś poszło nie tak, to pod topór...
nie żeby zaraz głowa, ale nieudane lepidła 😋 

Czas na salę "zabaw"  😃
Trochę sobie pobrudziłyśmy łapki jak wspominałam, 
spod których powstało parę prac...















I to by było na tyle, bowiem teraz musi schnąć 2 tygodnie przed wypaleniem.
Za 2 tygodnie dalszy ciąg prac nad nimi.
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/