niedziela, 11 lutego 2018

1868/ Spontan...

Zanim zdam relację z sobotnich warsztatów z Mariuszem,
pokażę czarno- białe maleństwo poczynione spontanicznie z resztek.
Stron ma tyle, na ile starczyło owych resztek.










I zajaweczka, ktora zajmie mi sporo czasu,
jest to bowiem moja pierwsza taka praca.



Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/