niedziela, 4 lutego 2018

1861/ Wenecja...

Z Bydgoskiej Katedry musiałam się dostać do parafii Świętej Trójcy,
zatem podjęłam pieszą "wycieczkę", wiodącą pięknym szlakiem 
przez Wyspę Młyńską, ongiś Wenecją, zwaną. 


















































Piękna, słoneczna, niemal wiosenna pogoda,
to niewątpliwa zachęta do długich spacerów...
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/