czwartek, 1 lutego 2018

1858/ Przełamana pomarańczem...

Kolejna w różu, by już nie odkładać resztki papieru.
Ten ostry róż przełamałam pomarańczowym kwiatem.
W rzeczywistości prezentuje się całkiem, całkiem 😏
Dodałam tarczę zegara, serce spinaczowe 
i elementy kolczyków zastępujące liście...















W szkole zawodowej, technikum, uczono mnie, że nie łączy się 
niebieskiego z żółtym, brązowego z fioletem, różowego z pomarańczem, 
a czarnego z czerwonym kazano unikać...
Nigdy nie zgadzałam się z takimi opiniami,
ale za moich szkolnych czasów, za sprzeciw, obrywało się pałę,
więc trzeba było unikać spotkania wykładowcy zawodu, 
gdy było się ubranym w "niedozwolone" połączenie barw 😎
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/