środa, 31 stycznia 2018

1857/ Drink me...

Kolejna z tych nocnych marków,
na bazie dawno zapomnianego papieru z UK.
Na różowo, kolor, za którym nic, a nic, nie przepadam;
mógłby nie istnieć, chyba, że w bladym pudrowym odcieniu.
A otóż i ów róż... 😉







Jak widać po kartce, nie przemęczyłam się przy niej, a kwiat i motyl ze szrotu, 😋
w owym, bowiem, zaopatruję się ostatnio, jak potrzebuję jakiegoś pojedynczego drobiazgu
Grafika jeszcze z digital paper od Janet...
Jadwiga

1940/ Powroty...

Od miesiąca zamieszkuję swoje mieszkanie w Fordonie; nie ukrywam, że brakowało mi najbardziej widoków z mojego okna. Oto kilka pierwszy...

Czym oddycham :/