wtorek, 30 stycznia 2018

1856/ Z kameą i zabawa w malowanie...

Jedna z tych z bezsennych nocy, z resztek, by nie wyrzucać.
Kwiatowa, bo mi czegoś brakowało.










I takie moich Wnusiów od Syna poczynania z farbkami i kredkami 😍





W kolejce do poskładania i posklejania czekają następne.
 Niektóre z tych nocnych marków użyję do zdjęć galeriowych, jako ramek.
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/