sobota, 20 stycznia 2018

1848/ Taka sytuacja w mieście...

98 rocznica powrotu Bydgoszczy do Macierzy...
Bydgoszcz wracała do Macierzy na mocy postanowień traktatu wersalskiego z 28 czerwca 1919 r. (weszło w życie dopiero 10 stycznia 1920 r.). Zgodnie z instrukcjami dla komisarzy powołanych do odbierania urzędów i majątku państwowego od władz niemieckich, wicewojewoda poznański dr Witold Celichowski powołał mecenasa Jana Maciaszka na komisarza generalnego rządu Rzeczypospolitej na miasto Bydgoszcz. Fakt ten miał miejsce 14 stycznia 1920 r. Równocześnie został powołany komisarycznym prezydentem miasta. Urząd objął po zajęciu miasta przez wojska polskie.
Uroczysty akt przejęcia władzy i powrotu Bydgoszczy do Polski odbył się 19 stycznia, w sali posiedzeń Rady Miejskiej. W tym nadzwyczajnym wydarzeniu brali udział m.in.: Józef Wierzbicki, Jan Teska, dr Jan Biziel, aptekarz Władysław Kużaj. Ze strony niemieckiej władzę przekazał burmistrz Hugo Wolff.
20 stycznia przed południem do miasta weszły pierwsze polskie oddziały - saperzy dowodzeni przez ppłk. Witolda Butlera. Na rogatkach miasta u wylotu ul. Szubińskiej żołnierzy witały stowarzyszenia ze sztandarami. Przemarsz wojska na Stary Rynek przerodził się w manifestację patriotyczną.
21 stycznia "Dziennik Bydgoski" pisał: " Bracia żołnierze, niesiecie nam dziś to, o czym pokolenia całe marzyły, dar najcenniejszy, którego wartość wyższa jest ponad wszystkie skarby świata. Wolność, do której tak dawno tęskniliśmy. Nie dziękować dziś za to chcemy, ale z głębi wezbranego uczuciem serca witamy Was jako najmilszych braci naszych, jako przedstawicieli potęgi narodu i spadkobierców najpiękniejszych idei naszych".
(art: Hanka Sowińska)
Załączam parę zdjęć z dzisiejszych obchodów Święta  Bydgoszczy.
Scenki jak sprzed 98-laty; ludzie ubrani w stroje z owej epoki.
Cudowna atmosfera i ludzie też jakby bardziej dla siebie życzliwi i uśmiechnięci.
Pewnie owe lata udzieliły się wszystkim współczesnym.



Prezydenci obu epok przyjechali dorożką, 
na których czekała delegacja z kluczem do Miasta












Były przemówienia, a na koniec szampan,
podany przez najszybszego kelnera 😃
Bowiem urządzono bieg kelnerów z tacą na której po 2 pełne kieliszki


Nie obyło się bez przejażdżek dorożką i tej pięknej karuzeli
 






Ruch był spory...




Wydano też świeży, stary Dziennik Bydgoski.


Można było też wziąć udział w ciekawym konkursie.
Oczywiście nie omieszkałam 😉
Trzeba było zgłosić się w kilku miejscach i zebrać pierwsze litery ze słów 
będących odpowiedzią na zadawane pytania czy zadania


Dzięki tej zabawie trafiłam w miejsce, 
gdzie w pomieszczeniu urządzono szkolną klasę z ławkami mojego dzieciństwa.
Nie mogłam odmówić sobie "powrotu do wspomnień"




Serdeczności posyłam ze szkolnej ławki.

1925/ Forever...

Znaleziona przy okazji remanentu; dinozaur wśród kartek 😋 Jadwiga

Czym oddycham :/