wtorek, 16 stycznia 2018

1843/ Carte postale...

Zdarza się Wam zarwać noc, bez widocznego powodu?
 Kilka razy do roku mnie się zdarza przesiedzieć calutką noc,
nie odczuwając ani zmęczenia, ani senności. 
Z soboty na niedzielę taka mnie dopadła;
czytać za długo o sztucznym świetle nie mogę,
na prace domowe czy szycie nie pora,
zatem postanowiłam porobić porządki w ścinkach papierów.
Czegoż nie znajdywałam w kartonach?... 
Wiele z tego wylądowało po prostu w koszu na recykling.
Ale też mocą wyobraźni poczyniłam to i owo z pozostawionych ścinków
i wszelkich przydasi od was. 😉
Póki co elementy mam poukładane na bazie,
oczekujące na posklejanie.
Oto pierwsza z nich;  
bezkwiatowa, minimalistyczna do bólu, dla podróżnika...









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/