niedziela, 17 grudnia 2017

1831/ Sobotnie spotkanie opłatkowe...

...obfitujące we wzruszenia.
Już od dawna zaplanowałyśmy na dzień dzisiejszy spotkanie opłatkowe.
 Tradycyjnie obdarowałyśmy siebie swoim rękodziełem...












Było wesoło i wzruszająco- to bowiem ostatnie spotkanie w tym roku,
przynajmniej dla mnie, bowiem wybywam z miasta.
Ps. zdjęcia zapożyczone z profilu Babskich Spotkań

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/