środa, 29 listopada 2017

1818/ Co słychać nad głową...

Późną jesienią niebo zmienia się z godziny na godzinę;
lubię obserwować pędzące chmury bawiące się barwami.
Z powodu gęstego zabudowania, mam nad głową zaledwie pasek nieba,
ale i w nim wiele się dzieje.
Z niedzielnych obserwacji...
Wydawało się, że za chwilę te pędzące chmury przyniosą ze sobą nawałnicę. 





Nic bardziej mylnego, choć te nie zapowiadają w stu procentach słonecznej pogody.





Nie tylko chmury panoszą się nad głową, okazuje się, 
że coś innego potrafi wzbudzić potrzebę poczynienia kilku zdjęć.
Taka oto sytuacja nad głową po przebudzeniu...



1985/ Zawieszki...

Nic specjalnego; poczyniłam je na bazie "wafli" pod piwo,  bo lekkie, a mają zawisnąć na choince, używając przydasi z "p...

Czym oddycham :/