poniedziałek, 20 listopada 2017

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień...
Podejrzałam ją w świetle słońca,
w pozłocie i pąsach na policzkach.
Z postrzępionymi wiatrem sukniami.
Otuloną poranną mgłą,
z babim latem we włosach.























...Na spacerze ją podejrzałam,
z pięknym niebem nad głową ;)
Wasza Jadwiga 

Ps. Byłam zmuszona powrócić do poprzedniego "wystroju" bloga, bowiem od zmiany grafiki, z dnia na dzień, coraz bardziej mi "muliło". Być może to zbieg okoliczności, zatem poobserwuję,co będzie się dokonywać. Zminimalizowałam też wiele linków nieaktualnych i niepotrzebnych już nikomu... 

1924/ Obrazki zza okna wzięte...

Zapowiadali nawałnice i deszcze; wiatr się zerwał, ale o deszczu chyba nie ma co marzyć 😒 Za to ktoś postanowił stawić czoła trawi...

Czym oddycham :/