sobota, 4 listopada 2017

1808/ Kształtami świat zaludniają...

Znaleziona wśród wielu zapomnianych, w czeluściach starej walizki, by ujrzeć światło dzienne.
Miałam taki okres w tworzeniu kartek, że wykorzystywałam grafiki z kalendarza;
kartka to jedna z nich sprzed "wieków"




 Białe tło pod grafiką to nic innego, jak kartonik po rajstopach, a sówka to kolczyk.
I taka z grafiką z tegoż kalendarza, co poprzednia, 
która to pojedyncza wylądowała na okładce pewnej pracy,
ale o tej zaś...


 Dziękuję, Kochani, za odwiedziny i komentarze, co pozwala mi nie rezygnować i coś tam robić.
Kartek nie tworzę, ale inne sprawy mnie absorbują...
Teraz szczególnie zaś robię porządek na blogu i w plikach ze zdjęciami-
segreguję je według postów, dzięki której to segregacji znajduję zapomniane prace.
A poniżej zdjątka z nocnych obserwacji; nocne impresje księżycowe





Zapraszam na bazarek- dorzuciłam co nieco


Wasza Jadwiga

1940/ Powroty...

Od miesiąca zamieszkuję swoje mieszkanie w Fordonie; nie ukrywam, że brakowało mi najbardziej widoków z mojego okna. Oto kilka pierwszy...

Czym oddycham :/