poniedziałek, 23 października 2017

1803/ Długi weekend...

W czwartkowe popołudnie wybrałam się z Małżem do Jastrzębiej Góry.
Pogoda jako taka, niemniej jednak dość sprzyjająca na spacer po plaży.
Widok z okna hotelu na latarnię w Rozewiu




















W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Władysławowo.








 






Nie można było ominąć Gdańska, ale deszcz nie sprzyjał spacerom,
toteż zatrzymaliśmy się u znajomych studentów na gorącej herbacie  



Wasza Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/