sobota, 21 października 2017

1801/ A za oknem?...

Takie oto obrazki przyłapane z okna,
przy okazji cotygodniowej pielęgnacji storczyków...


Taki gwar wesoły przed chwilą, a teraz cisza...

Wśród ptaków wielkie poruszenie... ci zostają.










Tego gościa nie zaprosiłam do domu. 


  
Co do pielęgnacji storczyków;
tylko ja mogę być tak zdolna, by złamać aż dwa pędy storczyka,
który właśnie był w trakcie intensywnego kwitnienia.
No cóż, pozostało utrzymywać w wazonie z wodą.



Takie widoki utrzymują się jeszcze wiele tygodni po zerwaniu dachu. 
Dach już dawno nowy, a to... stary (może na pamiątkę?)


Wasza Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2054/ Przy porannej kawie...

Dawno nie było u mnie kartki, ale jest; okoliczności zmuszają do wykonania kilku. Kawa z meniskiem wypukło- wklęsłym i...  po ciężkich bó...

Czym oddycham :/