środa, 18 października 2017

1798/ Nie wybiera się za morze...

Cotygodniowa droga do poradni w Bydgoskim Hospicjum
wiedzie mnie przez pas lasu między Onkologią a Domem Sue Ryder.
W słoneczne dni jest tam wyjątkowo pięknie.






















I taka osobliwość; ptasie gniazdo na wysokości ramion...
Wygląda na delikatne, ale to pozory;
jest zbite, jakby do jego zbudowania użyto cementu.

...pilnowane z oddali przez jego mieszkańca,
bo nie wybiera się za morze




Nie rzuciła się na mnie, jak to sójki potrafią, 
w obronie swego gniazda czy terytorium;
są zaborcze i drapieżne, o czym wiele filmów na Youtu.
Potrafią naśladować głosy kotów czy psów, i są w tym mistrzami.





Wasza Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/