niedziela, 15 października 2017

1796/ Piątek- trzynastego...

Cóż jest takiego w dacie: piątek trzynastego,
że absorbuje nasze myśli?
Cóż takiego, że zaburza nasze postrzeganie otoczenia w tym dniu?
Cóż jest,że uznajemy go za pechowy dzień?
Na każdym kroku wyszukujemy znaków, które mają przynieść pecha.
Oczko poleciało paniusi w pończoszce- wina piątku trzynastego.
Ktoś przypalił ziemniaki- wina piątku trzynastego.
Iluż to z nas zgania swoje piątkowe- trzynastego niepowodzenia,
na pechowy dzień.
Kilka ważnych decyzji podejmowałam w piątek- trzynastego.
Kilka egzaminów zdanych pozytywnie owych dni.
Kilkadziesiąt spacerów, czy podróży tego dnia, nie zboczyło mnie z trasy.
To niejednokrotnie w owe dni spotykały mnie radości.
I tegoż dnia: 13.10.2017- piątek- trzynastego doznałam podwójnej radości.
Posłańcem owych doręczyciel uśmiechnięty od ucha do ucha,
targając do mnie dwie paki; powiedziałabym: szlachetne paki.
Jedna z nich od Ulki 😘

Wianek będzie świąteczną ozdobą drzwi wejściowych.

Wełenkowy koszyczek wypełniony mnóstwem tasiemek.

Karteczki dwie... bo czemuż by nie?...

Zestaw na uśmiech.



Dwie strony zakładki... Ich nigdy za wiele.

Przydasie, bo... przyda się.

Baza albumowa- może stanie się inspiracją dla mnie?...

 I podarki od Gosi😍
Coś dla ciała i ducha.

Kartka i album- poniżej filmik.
 

I coś dla umysłu- nieodzowna rzecz towarzysząca mi ostatnio w zmaganiach.



Od naszej Basi karteczka 😘

A to wszystko zaprzeczeniem pechowego dnia z kotem w tle 😋
Basiu, Ulko, Gosiu, serdecznie dziękuję za pamięć i cudowności 😘
Wasza Jadwiga,
będąca z Wami każdego dnia, szczególnie zaś w piątki- trzynastego,
odwiedzająca blogi Wasze, choć nie komentująca.
Dziękuję zatem za Waszą tu obecność,
za każde słowo i miłe komentarze 😊

I dla Was urocze zmagania sikorki bogatki, którą złapałam na gorącym uczynku.
(filmik nie mój- zdjęcia moje zrobione z okna mieszkania)


1957/ Komórkowe próby...

Komputera 😕 nie mam, zatem próbuję stworzyć 😔 post z perspektywy komórki. Męczę w tym momencie 🤔 czwarty raz; może wyjdzie coś z tego. Wi...

Czym oddycham :/