wtorek, 10 października 2017

1793/ Kasztany, kasztany...

...pod 18 południkiem szerokości geograficznej wschodniej...
Właśnie tam, na Starym Mieście, przebiega ów południk;
tam gdzie rośnie mnóstwo kasztanowców.
Uwielbiam kasztany,zawsze je uwielbiałam, od dziecka.
Obok domu rodzinnego,gdzie się wychowałam, też rosło ich mnóstwo.
A to raj dla dzieci- wtedy i dzisiaj;
ludziki, zwierzątka i inne tworki i stworki zajmowały całą długość parapetu.
 




I pomniki te przyrody bez jednego kasztanowca,
który znajduje się na posesji, a ta, niestety, była dziś zamknięta.



Jadwiga

1940/ Powroty...

Od miesiąca zamieszkuję swoje mieszkanie w Fordonie; nie ukrywam, że brakowało mi najbardziej widoków z mojego okna. Oto kilka pierwszy...

Czym oddycham :/