niedziela, 10 września 2017

1779/ Radość tworzenia...

Tworzenie sprawia jej niewątpliwą radość, szczególnie zaś po długim okresie nic-nierobienia, spowodowanym niemocą... Fakt tej niechcianej przez nią, owej niemocy, nie zabija w niej chęci uczestnictwa w babskich spotkaniach. Jeździ na nie z nieukrywaną radością, bo wie, że nawet jeśli nic nie stworzy, to spędzi cudowne chwile w towarzystwie wspaniałych przyjaciółek, z którymi połączyło ją jedno... tworzenie niepowtarzalnych rzeczy. Zatem, w cichej nadziei stworzenia czegokolwiek, zabiera ze sobą swoje przydasie... I tej soboty było podobnie; i opłaciło się tachanie papierów, stworzyła bowiem, dopingowana przez dziewczyny, nie tylko jedną, a kilka prac. Na spotkaniach panuje swoboda tworzenia, w atmosferze życzliwości i akceptacji, co sobie bardzo ceni. Tu nie musi nikt nic nikomu udowadniać; można być do bólu sobą...  tu nawet nie potrzeba znać się na zegarku- prawda Marzenko 😅 
Parę zdjęć z sobotniego spotkania, zapożyczonych od Oli, niech odda te chwile beztroski, jaką zwykło się przypisywać tylko dzieciom; a przecież w sercach dorosłych ludzi, też bywa dziecko; i to jest piękne 😍






Kuchnia też przygotowuje małe co nieco dla podniebienia 😁

 Nie znająca się na zegarku 😅

Wasza Jadwiga 😘

1924/ Obrazki zza okna wzięte...

Zapowiadali nawałnice i deszcze; wiatr się zerwał, ale o deszczu chyba nie ma co marzyć 😒 Za to ktoś postanowił stawić czoła trawi...

Czym oddycham :/