sobota, 19 sierpnia 2017

1764/ Czwartkowe przygody...

Z jedną z moich Przyjaciółek, założyłyśmy sobie, że od czasu do czasu będziemy odwiedzać ościenne miasta. A właściwie, nawiedzać. Był Inowrocław, było Osielsko, przyszedł czas na Toruń. W planach Gniezno, Ciechocinek... Dziś serwuję zdjęcia z pobytu w Toruniu. To miasto nieustannie mnie zachwyca ;) Zdjęć porobiłyśmy sporo, ale pokażę tylko niektóre, by Was nie zanudzać. O historii Torunia nie będę się rozpisywać, bowiem kto chętny zdobyć owe wiadomości, zanurkuje w internet.
Tory znikąd i donikąd... Pozostałość po kursującym onegdaj tu tramwajem 😏



Latające tu i ówdzie, niebieskie anioły 😇



 Takie maleństwo pokryte eternitem wciśnięte między kamienice 😕


 Parę ciekawych obiektów...











W Toruniu lubią wysiadywać na parapetach, murach i dachach😃









Nawet drób sobie pozwala😋


Złapana w sieci ;)

Z piernikarką i panią generał...


Z gęsiarką, która nie wypuści bez całusa😋😘




Chciałam przygarnąć, ale pozostał niezruszony na moją propozycję 😋

Osiołkowi w żłoby... nie dają 😉😌





Teatr Wiliama Horzycy i Baj Pomorski :) 





 
Nad Wisłą...



I takie tam; wierzcie mi, wróble tu jedzą z dłoni 😉


 Będąc w Toruniu nie sposób odmówić sobie zakupu pierników.
Bo Toruń to nie tylko "Elana", "Apator", Kopernik... 
Toruń to też pierniki😋


A Wy, kochani, lubicie nawiedzać ościenne miasta?
Wasza Jadwiga
Ps. Dziękuję za cierpliwość w oglądaniu zdjęć 😘

1940/ Powroty...

Od miesiąca zamieszkuję swoje mieszkanie w Fordonie; nie ukrywam, że brakowało mi najbardziej widoków z mojego okna. Oto kilka pierwszy...

Czym oddycham :/