1738/ Dalszy ciąg zmagań...

Między czasie udało mi się ułożyć kilka puzzli,
znaczy się kilka obrazów ;)
Nie będę się specjalnie rozpisywać;
część z nich Biedronkowe, część ze szrotu ;)







 
 Skoro o puzzlach mowa; jak ja sobie ułatwiam ich układanie
Wpierw sortuję odkładając skrajne puzzle...


Następnie z tych skrajnych układam ramkę...





Potem układam elementy obrazu...



Akurat ten gatunek puzzli jest trudny. 
Ich trudność to niepowtarzające się wzorki puzzelków.  
Każdy element muszę wziąć w dłonie i dopasowywać do poprzednich.
Ten typ puzzli nazywam koślunami. 
Lubię tę trudność w nich, bowiem uruchamia percepcję ;)
Sortowanie, ułożenie ramki i tego fragmentu obrazu, zajęło mi dzionek.
Myślę, że ich ułożenie zajmie mi tydzień, albo i dłużej
Wasza Jadwiga

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...