wtorek, 20 czerwca 2017

1735/ Taka sytuacja...

Jeszcze parę dni temu było dość chłodno jak na gust lubiącego ciepełko;
dni pochmurne, ciemne, nie zachęcały nawet do układania puzzli,





Wiało, padało, a nawet mruczało :p
Dziś jest już zdecydowanie ciepło. 
Okna i drzwi balkonowe pootwierane. 
Trzeba było zatem zaangażować ochroniarza przeciw intruzom, 
bo mieszkanie jest na dość niskim pierwszym piętrze. 
Na jakich warunkach? 
Dach na głową, 
bo o posiłki sam już sobie zadba ;) 
I zadbał,
 na moich oczach :p 





A ponieważ pozostawiał po sobie bałagan, 
to jednak podziękowałam i wystawiłam na wycieraczkę...
wraz z posiłkiem :p  
Ale co się napatrzyłam, to moje ;)

   
 Wasza Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/