1710/ Moje bombardowanie...

Bez zbytnich słów dzisiaj pokazuję swoje twory, wynikłe z bombardowania butelek po pięciolitrowej Oazie :p Zrobiłam je niemal na początku wyzwania, ale po ostatnich przygodach z chorobami, jestem nieogarnięta i często zapominam o utworzeniu postów. Tym sposobem mam nieopublikowanych wiele prac. Ale że ostatnio zarzuciłam codzienne tworzenie, to nadrobię te wszystkie braki ;) Zatem dzisiaj przychodzę z butelczynami przebombardowanymi w osłonki na storczyki. I tak powstało 5 sztuk ;)














Miałam do tej pory szklane, specjalne do storczyków, ale ręce niestety często odmawiają posłuszeństwa w najmniej odpowiedniej chwili, toteż udał się i złamać dwie po kolei.
  Szkoda tylko, że tak na ostatnią chwilę :p Mam nadzieję, że Danusia będzie dla mnie łaskawa w ten czas miłosierdzia dla bliźniego ;)
Już teraz zapraszam na kolejny post, który ukaże się za jakiś czas :) <3  

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...