środa, 1 marca 2017

1686/ Radełko poszło w ruch...

Kochani, dziś oprócz kartki, parę zdjęć radełkowania kolorowych ściegów.
Schowało mi się stare radełko na długie lata, by utrudnić życie?... :p
- chciało pójść na emeryturę, skubane
Nic z tego! kochanieńkie, 
zawiśniesz na szyi, bym miała cię pod ręką i wciąż na oku
i będziesz od tej pory stębnowało gdzie popadnie :p
A tu już twoje dzieło, pierwsze kolorowe na kartce ;)

















Pocztowe znaczki z odzysku posłużyły za ozdobniki- jak Wam się to podoba?...
 Poniżej dzieło mojego radełka w kolorowym stębnowaniu...
Zamiast nici...


Zamiast maszyny...


Zamiast igły...


Zamiast szycia...




















No i tak się te wszystkie kolorki pięknie i wyraźnie prezentują...

  
Przy okazji stwierdziłam, że moje współczesne radełko nie potrafi tak ładnie stębnować
 Ma mniejsze kółko przez co odbija krótsze odcinki, także i blado to robi;
ale, jak to powiadają: na bezrybiu i rak ryba :p




Zatem, kochani, radełka w ruch!!! ;) 
Ps. kochani, kto ma radełko do ciasteczek niech wypróbuje i się chwali na blogu,
 to sobie też dokupię, by stębnówki nie były takie nudne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2098/ Damą być...

Mini albumik na bazie okładki z odzysku. Grafika na okładce skojarzyła mi tytuł postu, na strony natomiast poszły resztki, wycięte elem...

Czym oddycham :/