piątek, 24 lutego 2017

1680/ Marki Nocne z grafiką...

I jak tu mają wychodzić wiosenne kartki ze świątecznymi elementami w zaskakujących okolicznościach natury, gdy za oknem sypnęło, a temperatura nagle spada?... 
Gdzie tu doszukiwać się optymizmu, tym bardziej, że są tworzone z perspektywy łóżeczka? :p 
Ale cóż, parę ich muszę mieć, więc w łóżeczku czy przy biurku, powstać muszą. 
Jak na Nocnego Marka przystało, 
bo z dnia zrobił sobie noc, z nocy więc dzień, 
powstało kilka kartek. 
Zdjęć też sporo, więc na początek dwie z grafiką;
z resztek i końcówek, z użyciem elementów pasmanteryjnych... ;)
Pewnych części ciała nie urywa, to niczym powrót do początków...
zresztą, sami oceńcie :p























Dzisiejsza sesja zdjęciowa wszystkich siedmiu kartek, 
jakie Nocny Marek stworzył w nocy,
odbywa się w takich okolicznościach natury ;)



Temperatura też spada; z rana było 6 st. na plusie :p 




Zacina ze wszystkich stron... z deszczem :p
Nawet wszelkie ptactwo się pochowało,
także kos i bogatka, które już pojawiły się w pobliskim lesie :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/