niedziela, 18 grudnia 2016

1644/ Z ostatniego tygodnia...

...w małym miasteczku ;)
Nie ma się co specjalnie rozpisywać na takie widoki :p
 Wykrojniki Sizix'a
 Stemple drewniane...
Duża ilość naparstków za niewielką kwotę...
...i metalowe...
 Mydełka...
 Kija deszczowego nie mogła sobie odmówić ;)
 Biżuteria do rozbiórki...
 Organizer z ciekawym wnętrzem...
 Kolejna książka z grubymi stronami...
Nie kupiła ongiś statywu za dychę (funtów) to teraz ma... za 3,5 funta;
teleskopowy, kieszonkowy, do torebki ;)
 I teraz będzie mogła nakręcać filmiki swoim pracom ;)
taką przynajmniej ma nadzieję, bo nie sprawdziła go jeszcze.
Ma jednak 3 miesiące gwarancji i może zwrócić do szrota, w którym nabyła ;) 
Przemknęła przez małe miasteczko niczym cień...
 ...napotkawszy rudzika stanęła w bezruchu, by nacieszyć się jego obecnością
https://www.youtube.com/watch?v=gJYo8BfuqqM
Musiała się cofnąć do kopii roboczej by przybliżyć rudzika...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję- szczególnie za te z cennymi uwagami... :) Dziękuję za Waszą obecność, za życzliwość i przyjaźń, która się rodzi z małych gestów- każdy bowiem z Was jest dla mnie wyjątkowy i cenny, który "kładzie" ślad na to, co robię, a co za tym idzie- na moją historię... :) Rozgość się zatem, miły gościu na moim blogu i zostań tu na dłużej :)

2036/Niezwykły (twój) dziennik...

Co takiego niezwykłego w twym dzienniku, że o tym wspominam? Jest jak kalendarz z trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami, ale...

Czym oddycham :/