1638/ Elegant Christmas...

...to album wykonany na bazie kolekcji papierów o tej samej nazwie.
Po raz pierwszy też bez okładki :p
Okładkę w tym przypadku stanowią pierwsza i ostatnia strona.
Niestety, przez ten pomysł, nie wzięłam pod uwagę, by dołączyć jedną kartę więcej:p
Tym sposobem mój album ma, nie dwadzieścia cztery, a dwadzieścia dwie strony.
No cóż, ten bubel zachowam dla siebie w takim razie... nie pogardzę ;)
Każda karta albumu ma z jednej strony wejście do kieszeni na taga,
każda też skromnie przyozdobiona stikersami w 3D, 
tagami z dziurkacza i numerkiem strony...
Otóż i on...

 Tag z okładki gęsto przyozdobiony tasiemkami i koralami, 
by kamuflować wejście do kieszeni
Napis w ramce wycięty z okładki bloczka owych papierów...
Kochani, jak zauważyliście, 
od paru postów nie odpowiadam na komentarze.
Nie jest to powodowane niechęcią, lecz czasem; 
zbyt wiele bowiem zajmuje mi odwiedzanie Waszych blogów,
czytanie od dechy do dechy treści postów i komentowanie ich.
Odpowiadać na komentarze u siebie będę w przypadku potrzeby.
Myślę, że nikt z Was nie pogniewa się za to;
zamiast bowiem tracić czas na odpowiedzi u siebie,
zdecydowanie wolę posiedzieć dłużej na Waszych blogach :)
  

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...