1624/ Album i małe co nieco...

Dziś przychodzę do Was z albumem z okładką z recyklingu.
Okładka to tylko pasek kartonu falistego nieco podniszczonego,
co było zamierzone i postarzanego tuszem.
Zdjęć jest dużo, dlatego proszę o cierpliwość ;)
 Motyle z dziurkacza, jaki sobie zakupiłam w tutejszym Lidlu ;)
 Brzegi z gdzie indziej zakupionego dziurkacza brzegowego ;)
 A na koniec jeszcze Was trochę przytrzymam ;)
Wczoraj, gdy wróciłam z wojaży po szrotach, i nie tylko,
zastałam w pokoju (jak to dumnie brzmi) taki oto widok...
torba :p 
Uroczy wzorek, myślę sobie, taki gwiazdkowy ;)
 i choć stara jestem, to wyczułam pismo nosem, choć zaprzeczali :p
 i tym sposobem mam nóweczkę ;) :D <3

 

A co!
 Jadwiga

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...