1617/ Taka noc...

Piękna bezchmurna noc Wszystkich Świętych;
noc Zaduszna,
bezwstydnie ukazuje swoje tajemnice
milionami gwiazd.
Zapowiada mroźny poranek.
Jest sprawcą jej bezsennej nocy,
bezczelnie odbierając ciepły sen z jej powiek.
W taką noc, gdy dom jeszcze śpi,
przylgnęła twarzą do chłodnej tafli szyby okiennej.
Stoi tam w zachwycie nad bezmiarem i pięknem nieba.
 Jest pewna, że to sam Bóg przygotował dla niej ten niezwykły spektakl.
Ma wrażenie, że w lustrze nieba odbija się cała ziemia
z milionami światełek palących się na pomnikach tych, którzy odeszli.
Stoi tam w zamyśleniu nad przemijaniem...
Stoi tam z pragnieniem, by ta chwila trwała wiecznie,
by nigdy nie przeminęła.
Jest zauroczona tym spektaklem;
nagrodą za noc nieprzespaną.
I choćby miliony ludzi spoglądało teraz w niebo,
ona jest przekonana, że ten niezwykły widok,
Bóg przeznaczył tylko dla niej.
Ze wzrokiem utkwionym w niebo usiane gwiazdami,
wspomina tych, co odeszli...
Wyobraża sobie, że każda z gwiazd, 
to światełko przeznaczone dla każdej z tych osób.
Z żalem żegna tę noc, 
choć słońce wychodzące znad horyzontu,
zapowiada równie, jak noc, piękny dzień.
Każdy jego promień rozgrzewa ziemię,
zamieniając nocny szron na połyskujące, 
niczym drobne kryształki, krople rosy.
W każdej z nich odbija się błękitne niebo,
ukazując w nich Jego i swoją potęgę...
J.K. listopad 2016
Taką samą aurą przywitał mnie zeszłego roku dzień zaduszny,
tysiące kilometrów dalej; było słonecznie i dość ciepło.
Serdeczności życzę <3
Wasza Jadwiga

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...