1424/ Wzruszenia serca...

Nie wiem jak zacząć, od czego zacząć... Na pewno jednak od przywitania się z Wami w ten cudowny dzień. I nie ważnie, czy świeci słońce, czy niebo pokryte jest chmurami, bo dzisiaj mamy taki dzień, ale Małgosia ze Stalowej Woli sprawiła, że ono dzisiaj świeci nad moją głową. Pytacie: jaka Małgosia?... Oto jest pytanie :p Liścik Wam powie... A więc do dzieła, rzekłam sobie i zanurkowałam w internecie, a właściwie w komentarzach, bo jak tu znaleźć Małgosię, kiedy nawet nie wiem, czy Małgosia ma bloga?... Żadnego adresu na kopercie, żadnego wewnątrz albumu i dodatków... zajęło mi to mnóstwo czasu... I co, kochani?... Nie znalazłam- Małgosiu za Stalowej Woli; odezwij się!!! Tyle pracy, tyle serca, jakoś muszę podziękować- tymczasem poprzez bloga: Małgosiu kochana, serdecznie dziękuję Tobie za tak wspaniałą niespodziankę :) Wspaniała, to mało powiedziane; powiem więcej, cudowna, zachwycająca, boska <3 To zdecydowanie więcej, niżbym wygrała candy czy wyzwanie :))) Zdecydowanie więcej. Mam nadzieję, że Małgosia nie będzie mała nic przeciwko temu, jak udostępnię zdjęcia Jej pracy, bowiem trudno nie zrobić tego  :) Spójrzcie jakie cudeńka otrzymałam...


 ...i "wisienka na torcie" <3

  
Jakiegoż znaczenia w tym momencie nabywają słowa G. Randolfa:
"Prawdziwego Przyjaciela ciężko jest znaleźć,
jeszcze trudniej opuścić,
a zapomnieć wręcz niemożliwe."
zapisane na magnesie, który znajdował się pośród tych wspaniałości  :)
Cudowności i serdeczności życzę, szczególnie zaś Małgosi :)))
Wasza Jadwiga

Popularne posty

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...

1796/ Piątek- trzynastego...