piątek, 22 stycznia 2016

1399/ Na okrągło...

Zmieniamy temat; z lotów podniebnych lądujemy na ziemi,
a właściwie na moim biurku, by obejrzeć ostatnie moje dzieło ;)
Przyszedł czas na zdradzenie, co kryło się pod zajaweczką w jednym z poprzednich postów :)





















Brzegi każdej ze stron oklejone sznurkiem pakowym, 
bo nie miałam innego pomysłu na ich wykończenie



I filmik, choć prawdę mówiąc w albumie nie ma nic takiego, 
co wymagałoby dokładniejszych badań wzrokowych :)


Album zrobiony (wreszcie!) z krążków zalegających szufladę od jakiegoś, 
Wasza Jadwiga

1829- Moje miasto z innej strony...

Tym razem zapuściłam się w tereny znane mi z dzieciństwa, a jednak od tamtej pory nie miałam okazji. Cudowne słońce, przeglądające się ...

Popularne posty