1384/ Kończy się rok...

Jak co roku od lat, przygotowuję sobie kalendarz do zapisywania. Nie ważne są daty, bowiem i tak zapiski robię na bieżąco- i nie tylko zapiski. Dzisiaj chcę Wam pokazać, co dzieje się z moimi kalendarzami po upływie trzystu sześćdziesięciu pięciu dni. Taki sprawiłam sobie zeszłego roku jeszcze we wrześniu, będąc u córki. Kartki z szarego papieru zszywane ściegiem koptyjskim w oprawie introligatorskiej.






Po upływie roku wygląda tak... :p



I zapewniam Was, że znajduje się w nim to, co okazało się być ważne na daną chwilę;
zdjęcia, pocztówki i listy od przyjaciół, własne przemyślenia i uwagi, wiele zasłyszanych myśli,
rzeczy godne uwagi i zapamiętania. Nie mogło się też obyć bez tak przeze mnie lubianych elementów zdobniczych, zawieszek, badzików, koronek, itd, itp... ;)   I uwaga, tu ukłon w stronę Danusi :)))
SĄ ZEGARY WSZĘDOBYLSKIE :))) 





Jak go nie zwiążę to zajmie na półce mnóstwo miejsca :p



Tego roku postanowiłam poobklejać kalendarz już na "wstępie".
Kupiłam gotowe kalendarze i przyozdabiam je; pochwale się nimi jeszcze przed wyjazdem  ;p
Jeszcze tylko do środowego poranka ;) 
Wasza Jadwiga

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...