1327/ Spacer przez jesień...

Nie pokazywałabym tych zdjęć, gdyby nie ukryte głęboko w sercu pragnienie Waszej obecności tuż obok w tych pięknych miejscach... Bo przyjaciół "zabiera" się nawet w myślach wszędzie, gdzie można doświadczyć zachwytów z otoczenia natury i zaznać doświadczeń cudowności chwili; bo na Tamce rosną kasztany?... bo zagubiony ptak przygląda się z duszą na ramieniu?... bo drzewa i krzewy "kwitną" na brązowo, czerwono, żółto i złoto?... do Andrzej próbuje wsiąść na zbyt duży rower?... bo zmarznięte z Olą chcemy ogrzać się gorącą kawą czy czekoladą?... bo schodami w górę i w dół?... bo jeszcze przed zachodem słońca oddajemy mu hołd?... bo?... nic dodać, nic ująć... Jutro bowiem nic nie będzie takie samo; słońce wzejdzie i zajdzie w innym miejscu; kasztanów będzie mniej; nie będzie Andrzeja, który zrezygnuje z za dużego roweru; nie będzie tych samych cieni- wydłużą się... 
i ptak znajdzie bezpieczne schronienie... 
Zapraszam Was na wirtualny spacer po Bydgoskiej Wyspie Młyńskiej, 
w jakże innej scenerii od tej letniej...






































































  Wasza Jadwiga

Popularne posty

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...

1796/ Piątek- trzynastego...