1320/ Jesienne migracje...

podnoszę wzrok znad papierów... spoglądam na kroczącą jesień...
w brązach i złocieniach ma szaty uszyte nićmi babiego lata
w oddali, na horyzoncie klucz za kluczem podniebnych wędrowców
goni czas w resztkach błękitu nieba
by zdążyć przed nocą na wypoczynek
ten obraz przemijania ma w sobie coś tajemniczego
rodzą się tęsknoty i wspomnienia
jesienna nostalgia serca
a jutro?
jutro będzie wokół coraz więcej ciszy
zamilkną ptaki
tylko echo poniesie ich wesoły świergot po ziemi
powędruję myślami za nimi w odległe miejsca
powędruję...
Trochę zdjęć z oddali- z perspektywy 6 piętra, 
tuż nad horyzontem widoczne klucz za kluczem migrujących ptaków :)








Część z nich postanowiła odpocząć zajmując miejsca na przewodach wysokiego napięcia
(widać w przybliżeniu) 






A od tej chwili pokazał się też nad wieżowcem samotny, podniebny wędrowiec na paralotni ;)





Wszystko w scenerii chylącego się ku zachodowi słońca ;) 





Jeszcze ostatnie spojrzenie na wschodnią stronę ;)


Wasza Jadwiga

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...