1337/ Fioletowa zaduma...

Swoją pracę przygotowałam na "Fioletową Zadumę" w scrapek.pl
I się zadumałam, ale nie nad czasem czy codziennością, 
ale nad tym, jaką by tu myślą "okrasić" posta,
bo skoro "Zaduma", to by coś trzeba...
A tu na dodatek "Fioletowa" Hmmm...
Nic mi nie przyszło do głowy, jak "przemijanie"
Jestem w tym wieku, że temat jakby wciąż dla mnie aktualny,
ale żeby nie pisać o swoich doznaniach przemijania,
"poczęstuję" Was myślą- zaczerpniętą z internetu,
jest to moim zdaniem najpiękniejsza modlitwa chorych,
która "towarzyszy" mi od wielu, wielu lat:
"Panie, prosiłem Cię o siłę, aby mi się dobrze wiodło,
- a Ty pozwoliłeś mi stać się słabym, abym nauczył się posłuszeństwa.
Prosiłem o zdrowie, abym mógł dokonywać wielkich rzeczy,
- a otrzymałem chorobę, by czynić, co lepsze.
Prosiłem o bogactwa, aby być szczęśliwym,
- a stałem się biednym, by być nędzarzem.
Prosiłem o władzę, aby ludzie mnie podziwiali,
- a jestem bezsilny, aby zatęsknić za Tobą.
Prosiłem o przyjaźń, abym nie musiał żyć samotnie,
- a Ty dałeś mi serce, abym kochał wszystkich moich braci.
Nie otrzymałem nic z tego, czego się spodziewałem.
Nie otrzymałem nic z tego, o co Cię prosiłem.
Prawie że wbrew mojej woli zostały wysłuchane moje niewypowiedziane modlitwy
i jestem obdarowany najbardziej ze wszystkich".


Jakie to ludzkie... jakie to nasze... 

Ale czas przedstawić Wam moją zadumaną na fioletowo prace...










W dziennym świetle kwiatki wyglądają na granatowe, są jednak fioletowe, 
co widać wyraźnie w świetle lampki nocnej (musicie uwierzyć na słowo i zdjęciu)
Otoczenie o intensywnym mandarynkowym kolorze wydaje się być nieciekawe dla takiej pracy. 
Myślę o zmianie koloru ścian na jakiś delikatniejszy kolor- powiedzmy groszek czy miętę... 
Jednak przedtem biurko, biurko, wielkie biurko...  





Wasza Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...