1272/ Takie sobie próby...

Za młodu, w szkole podstawowej jeszcze, uwielbiałam lekcje plastyki :) Szczególnie te, na których szkicowało się w ołówku albo węglem. czasem sięgam po ołówek, zbyt miękki jak się potem okazuje, i szkicuję coś, co mi się bardzo podoba i pobudza wyobraźnię. tak było dzisiaj, gdy przeszukiwałam bloga Basi z pięciu pór roku i trafiłam na post z pewnym zdjęciem, które niemal natychmiast zapragnęłam naszkicować.Wiem, wiem, beznadziejnie wyszło, ale za miękki ołówek i szkicując kolejne warstwy, dłonią zamazywałam poprzednie. wyszło jak wyszło, ale postanowiłam częściej sięgać po ołówek i szary papier ;) Muszę się tylko zorientować, jakie ołówki będą najodpowiedniejsze do szkiców... :))) Zdjęcie zaczerpnięte z bloga Basi z nadzieją, że Basia się za nie nie pogniewa :p

http://5porroku.blogspot.com/2015/05/na-otarcie-ez-po-pozegnaniu-maja.html

...i moje niemrawe jeszcze szkice ;)


  
 Wasza Jadwiga

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...