czwartek, 4 czerwca 2015

1211/ Podróżniczy, zapomniany...

...po tym albumie zdążyłam zrobić dwa kolejne, którymi chwaliłam się na blogu. Jakimś jednak niedopatrzeniem, odłożyłam go do obfocenia i nakręcenia filmiku. Niestety, filmiku nie będzie, ale będą zdjęcia, choć wątpliwej jakości, bowiem jest wieczór, a albumik skoro świt, z innymi, wylatuje na Wyspy... Dzięki temu, że szykuję je do podróży, zauważyłam, że ten, nomen omen:"podróżniczy", nie jest obfocony. Czynię to zatem z wielkim opóźnieniem i żalem, że nie nakręcę filmiku. No cóż- czasem tak bywa, że człowiek zapomina o mniej, lub bardziej ważnych rzeczach i sprawach :p Album wykonałam na bazie map ze starego atlasu, chciałam bowiem, by służył w podróży na pocztówki, wpisy, zdjęcia, czy jak niektórzy "zbieracze" robią; pieczęcie, jako dowód obecności w pewnych, mniej popularnych, miejscach. Kiedyś ku temu służyły tzw. książeczki turystyczne, w które zbierało się owe pieczęcie :))) Mam gdzieś w zakamarku dwie takie; jedna turysty górskiego, druga nizinnego- bowiem zawsze uwielbiałam wszelkie piesze podróże, rajdy czy pielgrzymki... A oto ów album :)














Wasza Jadwiga

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty