1209/ Album modułowy...

Zobaczyłam go u Barbetki i postanowiłam odnowić w sobie pamięć do zrobienia tej formy albumu. Barbetka nazwała go "squash book", w którym strony składają się naprzemiennie- ja nazywam albumem modułowym. :)  Robiłam podobny z kół i trójkątów, parę lat temu, ale poszło w zapomnienie ze względu na brak wtedy u mnie odpowiednich papierów, bo z tych do owijania prezentów, niestety wyglądały mało estetycznie. :p  Teraz dzięki Barbetce mam możliwość wykonania podobnej, do ówczesnej, pracy.
























Wasza Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1815/ Lubiłam te z grafikami...

1821/ Czas oczekiwania...