Zapoczątkowane wiele miesięcy temu...

Zakończyłam dziś wysyłanie upominków z mojego jubileuszowego rozdania. :))) Do końca tego tygodnia, wszyscy już powinni cieszyć się drobiazgami upominkowymi. Kiedy już ostatni upominek poleciał do swojej nowej właścicielki, postanowiłam przeprowadzić mały remanent. Wynikiem jego stały się przydasie i rzeczy niegdyś zaczęte, ale z rożnych powodów odłożone w tzw. kąt. Powywlekałam je wszystkie na wierzch, by dokończyć zaczęte ongiś dzieła. Na pierwszy rzut poszły okładki oklejone papierem prezentowym, ówcześnie jeszcze namiętnie używane przeze mnie. Pamiętam, miał być zrobiony album; karty szarych kopert kieszonkowe, ale niemożność ich kupna, spowodowała, że poszły w zapomnienie. Dzisiaj jednak zmieniłam koncepcję i uszyłam notes z szarego papieru... Prezentuje się jak poniżej :))) 











Kocham te nasze Fordońskie zachody słońca. Każdego wieczoru zaskakuje innością; nie powtarza się takie samo. Niemal codziennie robię słońcu zdjęcia, w obawie, jakby jutro nie miało go tu być. Nie pokazuję ich codziennie, jednak dzisiejszy spektakl nie może przejść niezauważenie...








Jadwiga :)))

        

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...