Na zielono...

...i wiosennie :))) Spotkałam ten wiosenny drobiazg tuż koło dość ruchliwej jezdni i nie mogłam się oprzeć, by nie wyjąć z torebki aparatu. Zdjęcie nieciekawe, ale z winy kapiącego na plecy deszczu i nieprzyjemnego wiatru, chciałam szybko je zrobić... No cóż, czasem i tak bywa, a że aparat mam przedpotopowy, to reaguje na drgania (choć w folderze piszą, że eliminuje je automatycznie). Oto pierwsze konwalie w nietypowym dla nich miejscu, którego nie omijają osiedlowe czworonogi :p 




Skoro obiecałam zieleń, to już jej trochę więcej w mojej pracy; 
w kolejnym albumie z kieszonkami i zakamarkami...





Są też w nim przezroczyste kieszonki :)










   
Album robiłam na spotkaniu u Oli, a dzisiaj go dokończyłam i obfociłam
Na koniec jeszcze jeden zwiastun wiosny :)))



Jadwiga

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...