niedziela, 24 maja 2015

1193/ Moje pierwsze...

Wciąż mam braki w kwiatkach; z kasą też krucho, by na nie wydawać, toteż postanowiłam zakasać rękawy i w końcu zacząć je sobie robić; odkurzyć dziurkacz i korzystać z resztek, których mnóstwo zostaje lądując w pudłach, pudełkach i pudełeczkach. I oto moje pierwsze, wykorzystane do kartki stożkowej z poprzedniego posta. Robiąc te kwiatki doszłam do tego, dlaczego nigdy mi one nie wychodziły tak, jakbym sobie tego życzyła- nie nawilżałam papieru, a suchy nie poddawał się modelowaniu. Te zrobiłam rano, przed wyjazdem do Oli, na próbę...






Kolejne kwiatki robiłam już u Oli- w towarzystwie raźniej się pracuje :)))









 Były jeszcze białe, ale zanim porobiłam zdjęcia, wykorzystała je Madzia do swoich prac ;)
Wasza Jadwiga

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty